Jednym z dużych projektów, którym chciałem się zająć w ramach nowego projektu farmy, było znalezienie sposobu na przyciągnięcie jak największej liczby zapylaczy, aby pomóc w produkcji nasion i zwiększyć ogólne życie i bioróżnorodność na farmie.
Jeśli chodzi o zapylacze, to pszczoły miodne są zwykle doceniane, ale istnieje wiele innych pracowitych stworzeń, które pomagają w ważnym zadaniu zapylania, w tym trzmiele, pszczoły miodne, rodzime pszczoły, osy, szerszenie, muchy, ćmy, motyle, a nawet ptaki.
Gdy zacząłem szukać informacji o tym, jakie rośliny są najbardziej atrakcyjne dla zapylaczy, poczułem się nieco przytłoczony. Dostępnych było wiele mieszanek nasion dzikich kwiatów, specjalnie mieszanych według regionów, ale jeśli chodzi o byliny, nie mogłem znaleźć żadnych planów sadzenia, sugerowanych kombinacji roślin ani próbek projektów, które mógłbym wykorzystać jako inspirację.
Podczas gdy wiele firm wykonuje świetną robotę, określając, które rośliny są atrakcyjne dla zapylaczy (zwykle za pomocą ikony pszczoły lub motyla), trudno mi było dowiedzieć się, które rośliny mają podobne wymagania uprawowe i byłyby dobrymi towarzyszami w krajobrazie.
Tak często, gdy widzisz zdjęcia ogrodu przyjaznego zapylaczom, zazwyczaj jest to plątanina kolorów i sprawia wrażenie chaosu i bałaganu. Podczas gdy efekt ten pasuje do dzikiej, przypominającej łąkę scenerii, nie jest on zbyt odpowiedni dla bardziej wypielęgnowanego ogrodu.
Chciałem sprawdzić, czy uda mi się znaleźć sposób na stworzenie pięknego ogrodu przyjaznego zapylaczom, który byłby również łatwy w utrzymaniu, odporny na suszę i zapewniałby pożywienie i nektar dla zapylaczy i ptaków śpiewających przez jak największą część sezonu wegetacyjnego.
Pierwszym krokiem w tym eksperymencie było pozyskanie jak największej liczby łatwych w uprawie bylin przyjaznych zapylaczom. Zamiast inwestować w duże rośliny, zdecydowałem się zamówić sadzonki, które są mniejszymi roślinami, zwykle sprzedawanymi w tacach po 32 do 50 sztuk.
Kupowanie mniejszych roślin luzem było najbardziej przystępną cenowo opcją i konieczne, biorąc pod uwagę skalę projektu.
Gdybym robił to na mniejszą skalę, nadal zdecydowałbym się zacząć od najmniejszych roślin, jakie mogłem znaleźć, ponieważ odkryłem, że prawie wszystkie byliny, które wyhodowałem w ramach tego projektu, szybko rosną i szybko się zapełniają, osiągając rozmiar rośliny doniczkowej o pojemności 1 galona w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego.
Dokonując wyboru, zamówiłem wszystko, co zostało oznaczone jako atrakcyjne dla zapylaczy i łatwe w uprawie. Starałem się wybierać rośliny o delikatniejszych, bardziej stonowanych kolorach, a nie bardzo jaskrawe i odważne.
Becky i ja rozważaliśmy wiele różnych podejść do projektowania tego, co ostatecznie stało się pasami dla zapylaczy. Oboje jesteśmy wielkimi fanami stylu Pieta Oudolfa i sposobu, w jaki komponuje nasadzenia w dużych zaspach, które są powtarzane w luźnym wzorze w całym ogrodzie. Tworzy to efekt szerokich pociągnięć pędzla koloru i tekstury.
Jeśli nie masz jeszcze książek Pieta, wszystkie są naprawdę wspaniałe, ale moją ulubioną jest Planting the Natural Garden.
Becky uporządkowała byliny w oparciu o kolor, rozmiar i czas kwitnienia. W przypadku niektórych pasów dla zapylaczy zdecydowaliśmy się na monochromatyczną paletę kolorów składającą się z bieli lub fioletu, podczas gdy inne zawierały wiele kolorów w delikatniejszych, uzupełniających się odcieniach.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na siedem różnych kombinacji kolorów i roślin.
Zdecydowaliśmy się zachować projekt jakoi posadziliśmy pasy zapylaczy w długich rzędach wzdłuż krawędzi naszych pól kwiatowych, podobnie jak w przypadku upraw polowych. Pozwoliło nam to na zastosowanie nawadniania kropelkowego w grządkach i mulczowania ścieżek między nimi za pomocą tkaniny krajobrazowej, co znacznie ułatwiło konserwację w dłuższej perspektywie.
Wiosną przed sadzeniem każda grządka została wzbogacona o kilka centymetrów wysokiej jakości kompostu i naturalnego nawozu (uwielbiam mieszankę Walt’s Rainy Pacific Northwest), a mieszanka ta została wprowadzona do gleby za pomocą naszej glebogryzarki.
Każdy pas dla zapylaczy ma około 3 stóp szerokości i około 80 stóp długości ze ścieżką pokrytą tkaniną krajobrazową o szerokości 2 stóp. Po przygotowaniu grządek Becky rozłożyła wszystkie młode rośliny zgodnie ze swoimi projektami, a my zajęliśmy się ich sadzeniem.
Zdecydowaliśmy się na rozmieszczenie roślin dość blisko siebie (około 8 do 9 cali), ponieważ chcieliśmy, aby szybko się zadomowiły, zasadniczo tworząc żywy dywan, aby mogły konkurować z dużą presją chwastów, jaką mamy tutaj na farmie.
Zwykle uprawiamy nasze roczne rośliny polowe na wstępnie spalonej tkaninie krajobrazowej, aby pomóc w zwalczaniu chwastów, ale ponieważ byliny rozprzestrzeniają się od podstawy w miarę dojrzewania, użycie tkaniny na łóżkach nie było opcją dla tego projektu.
Zamiast tego przykryliśmy gołą glebę wokół młodych roślin warstwą słomianej ściółki, aby powstrzymać chwasty podczas ich wzrostu. Wkrótce po posadzeniu położyliśmy cztery linie nawadniania kropelkowego i podlewaliśmy rośliny głęboko dwa razy w tygodniu, gdy nie było deszczu. Rośliny trafiły do gruntu pod koniec marca i ku mojemu zaskoczeniu, do lipca większość z nich była w pełnym rozkwicie i prawie wypełniona.
Latem kilka razy przeprowadziliśmy odchwaszczanie punktowe, ale ogólnie wymagały one bardzo niewielkiej konserwacji i pielęgnacji. Rośliny szybko się przyjęły i wkrótce zagłuszyły chwasty.
Każdą kombinację roślin ocenialiśmy przez dwa pełne sezony wegetacyjne.
Niektóre schematy sadzenia radziły sobie lepiej niż inne, a ja planuję połączyć najsilniejsze rośliny z każdego z nich w nowe nasadzenia, aby sprawdzić, czy mogę udoskonalić kombinacje roślin.
Ze wszystkich roślin, które były częścią tego projektu, moimi ulubionymi były krwawnik, astry, agastache, nepeta, szałwia, mlecz, chwast Joe Pye, echinacea i nawłoć. Wszystkie te rośliny były żywotne, szybko się zapełniały i nie były narażone na presję szkodników.
Ponadto uwielbiały je zapylacze.
Chociaż absolutnie uwielbiam echinaceę i jest ona niezwykle atrakcyjna dla zapylaczy, mamy tak dużą presję norników na polu, a rośliny nie przetrwały pierwszego sezonu wegetacyjnego. Gdyby nornice nie były problemem, włączyłbym jeszcze więcej echinacei do przyszłych projektów, ponieważ mają one tak wiele wspaniałych cech.
Poniżej znajdziesz nieco więcej informacji na temat niektórych z moich ulubionych schematów sadzenia.
Jednym z pasów dla zapylaczy, który najbardziej mnie zachwycił, był ten składający się wyłącznie z białych kwiatów.
Pas ten obejmował echinaceę 'White Swan’, stokrotkę Shasta 'Alaska’, krwawnik pospolity, trojeść mleczną 'Ice Ballet’ i astry wieloletnie.
Choć pod koniec czerwca i na początku lipca wyglądała wspaniale, nie zachowała swojego piękna przez całe lato, jak wiele innych roślin. W połowie lata stokrotki Shasta przewróciły się, a cała reszta wyglądała na nieco zniszczoną i wyblakłą.
Podczas gdy kwiatowy pokaz zniknął szybciej niż się spodziewałem, ten konkretny pas zapylaczy był faW mojej książce nadal ma mnóstwo zalet, jeśli chodzi o ptaki śpiewające jesienią i zimą.
Jedną z moich ulubionych kombinacji roślin była ta składająca się ze wszystkich żółtych kwiatów, w tym mieszanki różnych rodzajów nawłoci („Golden Glory”, „Crown of Rays”, „Fireworks”, „Sunny Glory” i „Romantic Glory”), różnych czarnookich Susans (w tym „Little Henry” i „Goldrush”) oraz wrotyczu pospolitego.
Ten pas dla zapylaczy miał w sobie coś z surowości, a wszystkie rośliny były bardzo teksturalne i dzikie. Myślę, że ta mieszanka roślin wyglądałaby oszałamiająco na jakiejś łące lub posadzona na jeszcze większą skalę.
Ze wszystkich pasów dla zapylaczy, ten był najbardziej atrakcyjny dla zapylaczy, zwłaszcza os, rodzimych pszczół i much.
Inną piękną kombinacją roślin, którą Becky stworzyła, były różowe i fioletowe kwiaty.
Obejmowała ona krwawnik pospolity 'Sassy Summer Taffy’, różowe nasiona kleszczy, echinaceę 'Magnus’, trojeść mleczną 'Cinderella’, zawilec japoński 'September Charm’, agastache 'Blue Boa’ i melisę pszczelą 'Grape Gumball’.
Warto zauważyć, że straciliśmy większość echinacei z powodu presji norników, więc w projekcie było wiele dziur, ale z drugiej strony japońskie zawilce szybko się wypełniły i dały piękny pokaz kwiatów pod koniec sezonu.
Ku mojemu zaskoczeniu, projekt, którym byłem najmniej podekscytowany, który zawierał wszystkie błękity i fiolety, okazał się najdłużej kwitnącym i najpiękniejszym ze wszystkich.
Ponieważ wszystkie rośliny wchodzące w jego skład miały bardziej zwarty pokrój, utrzymywały się w pozycji pionowej bez żadnego wsparcia. Odmiany kwitły w niemal idealnej kolejności od początku maja do września i za każdym razem, gdy stałem obok niej, dosłownie tętniła życiem!
Jeśli miałbym polecić jeden schemat sadzenia z siedmiu, to jest to mój ulubiony i przygotowaliśmy plan sadzenia i listę roślin do wydrukowania, które można pobrać na dole tego postu.
W ramach naszego niskonakładowego podejścia do pielęgnacji pasów dla owadów zapylających, zdecydowaliśmy się pozostawić wszystkie resztki roślin na miejscu przez zimę, zamiast sprzątać je pod koniec sezonu wegetacyjnego.
Nie miałem pojęcia, jak wiele małych stworzeń będzie ucztować na pozostałych strąkach nasion i uczyni te dzikie przestrzenie swoim domem przez najzimniejsze miesiące w roku.
Po uświadomieniu sobie, jak ważną rolę odgrywają dla dzikiej przyrody, przyjęliśmy podobne podejście do wszystkich ogrodów na farmie i teraz pozostawiamy martwe rośliny na miejscu do wczesnej wiosny.
Szkielety roślin nadają zimowemu ogrodowi nawiedzająco piękną jakość – zwłaszcza gdy są pokryte warstwą szronu lub śniegu.
Ogólnie rzecz biorąc, eksperyment z pasami zapylaczy okazał się ogromnym sukcesem i nie mogę się doczekać kontynuowania prac nad nim w nadchodzącym sezonie.
Większość bylin wykorzystanych w tym projekcie pochodzi ze szkółki Bluebird Nursery w Nebrasce. Ta hurtowa szkółka wysyłkowa oferuje ponad 1500 różnych odmian.
Jeśli szukasz bylin w mniejszych ilościach, koniecznie sprawdź Prairie Moon Nursery w Minnesocie, ponieważ oferują teraz rodzime kwiaty i trawy dla ogrodników domowych.
Jestem bardzo podekscytowany możliwością dalszego odkrywania nasadzeń dla zapylaczy i będę nadal udostępniać aktualizacje tutaj na blogu.
Chętnie dowiem się o niektórych roślinach przyjaznych zapylaczom.rosną w ogrodzie.
Uwaga: Jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu, poczekaj; mamy filtr antyspamowy, który wymaga od nas zatwierdzenia komentarzy przed ich opublikowaniem.
Floret wymienia tylko firmy i produkty, które kochamy, używamy i polecamy. Wszystkie wyrażone tutaj opinie są naszymi własnymi, a Floret nie oferuje treści sponsorowanych ani nie przyjmuje pieniędzy za recenzje redakcyjne. Jeśli kupisz coś, korzystając z linków detalicznych w tym poście, Floret może otrzymać niewielką prowizję. Dziękujemy za wsparcie!