W drugim sezonie Growing Floret mieliśmy zaszczyt podzielić się inspirującą historią ukochanej rosarianki Anne Belovich i jej niesamowitym dziedzictwem. Piękny wywiad z Anne na kilka miesięcy przed jej śmiercią można przeczytać tutaj.
Wiele osób pytało, jak radzą sobie róże Anne, więc zaprosiłem synową Anne, Teddie Mower, aby przekazała nam aktualne informacje.
Teddie, to była wielka przyjemność poznać cię przez Anne. Jako jej synowa, miałaś to wielkie szczęście, że siedziałaś w pierwszym rzędzie i widziałaś, jaką była prawdziwą potęgą. Jaka jest jedna z najważniejszych rzeczy, których nauczyłeś się od Anne?
O mój Boże. Jest tak wiele rzeczy – i mówię „są” w czasie teraźniejszym, ponieważ wciąż się od niej uczę. Miałam to szczęście, że przez całe życie otaczały mnie silne kobiety. To, co było wyjątkowe w Anne, to poziom intencji stojący za jej determinacją, by żyć na swoich warunkach.
Jej życie nie było łatwe. Była dzieckiem Wielkiego Kryzysu. Razem z matką zbierała pożywienie, a z ojcem prowadziła pułapki, by rodzina mogła się najeść. Jej ojciec nie chciał strzelać do zwierząt, więc zmusił ją do tego. Anne pamiętała, jak bardzo była wtedy głodna i jak jej matka podkradała jej dodatkowe jedzenie, ponieważ była taka chuda.
Przez długi czas pływała z ojcem na jego łodzi rybackiej, aby pomóc mu zarobić na życie i utrzymać rodzinę w domu. Jej intelekt, umiejętność czytania oceanu i zaradność przyniosły jej szacunek rybaków i przydomek „Albacore Anne”.
Utrata jej pierwszej miłości, Lloyda Hollibaugha, podczas II wojny światowej, również miała głęboki wpływ na jej rozwój. Był „bardzo przystojnym, żądnym przygód intelektualistą, który w nią wierzył”. Zachęcał ją do rozwijania swoich zainteresowań. Kiedy Anne otrzymała wiadomość, że jego samolot rozbił się za liniami wroga, miała 19 lat, a ich syn, Rick, miał 2 tygodnie.
Zapominamy, że w tamtych czasach kobiety, zwłaszcza wdowy z dziećmi, miały niewiele możliwości. Wiele z nich było zmuszanych do życia z rodziną lub poślubienia brata zmarłego. Wdowy były podejrzane ze względu na swoje, powiedzmy, doświadczenie, co Anne uważała za upokarzające i protekcjonalne wobec kobiet. Była zdeterminowana, by prowadzić własne życie, poza opcjami oferowanymi przez społeczeństwo.
Ale to było znacznie więcej niż determinacja. Wiele osób jest zdeterminowanych, ale ponosi porażkę. Anne celowo dążyła do osiągnięcia swoich celów. Eksplorowała, planowała, badała, wdrażała, dokumentowała i oceniała proces.
Przewidywała, co może pójść nie tak i uwzględniała alternatywy, które utrzymałyby ją na drodze do życia, jakie chciała prowadzić. Była realistką i rozumiała, że priorytety się zmieniają, ale do samego końca określała swoje priorytety. Nie głosy z zewnątrz. I wykonała pracę, aby to osiągnąć.
Skupienie się Anne na intencjonalności było dla mnie bardzo pomocne, ponieważ nadal przechodzę przez tak wiele zmian w moim życiu, w tym zaangażowanie w jej dziedzictwo i róże. Pamięć o jej słowach i działaniach dała mi pewność siebie, którą straciłam, gdy po raz pierwszy rozpoczęłam to przedsięwzięcie.
Było tak wiele oczekiwań, a ja nie miałam żadnego doświadczenia z różami. Czułam, że wszystkich zawodzę. Miniony rok był niesamowitym doświadczeniem, a jeszcze więcej przede mną. Anne powiedziałaby, że nauka jest najważniejszą częścią osiągania celów, które sobie wyznaczyłem. siebie.
Opowiedz nam więcej o sobie i swoim mężu Ricku. Jak to było podjąć się projektu opieki nad różami Anne?
Rick jest synem swojej matki. Łączy ich zainteresowanie nauką i światem przyrody, miłość do oceanu i umiejętność majsterkowania. Poznałem Ricka, gdy uczestniczyłem w jego kursie parazytologii jako student studiów podyplomowych. W następnym semestrze zostałam jego TA (asystentką nauczyciela), a później wspólnie prowadziliśmy kilka kursów mikrobiologii. Po ślubie Rick kontynuował pracę jako profesor kliniczny na Uniwersytecie Indiana aż do przejścia na emeryturę, a ja objęłam stanowisko wykładowcy i prowadziłam Centrum Edukacji Środowiskowej na Uniwersytecie Louisville.
Podobnie jak Anne, Rick jest romantykiem. Naszą pierwszą randką było pielenie jego ogrodu. Odkryłam, że doskonałe truskawki, które mi przynosił, były wynikiem starannej rotacji na naczyniach z terakoty, które zapewniały jednolity kolor i słodycz. Wszystko dla mnie!
Staramy się uprawiać większość naszej własnej żywności, co bardzo spodobało się Anne, kiedy się tu przeprowadziliśmy. Rick zbudował małą szklarnię i zasadził sad tutaj w Waszyngtonie pod koniec lat 90-tych, kiedy wrócił z pracy w klinikach medycznych w Indiach i zanim objął stanowisko wykładowcy na Indiana University. Zabrał zrazy z drzew na farmę w Indianie, gdzie je zaszczepił, a my przywieźliśmy zrazy z Indiany i niektóre rośliny cytrusowe, kiedy wróciliśmy tutaj. Właśnie kończymy budowę znacznie większej drugiej szklarni, która pomieści cytrusy i inne rośliny, w tym niektóre rośliny specjalnego projektu.
Jak powiedziałaby Anne, „jeśli nie możesz tego zjeść, Rick nie jest zainteresowany”. Róże i kwiaty to moja działka, a owoce i warzywa należą do Ricka, choć pomagamy sobie nawzajem. Rick ma znacznie większą wiedzę na temat fizjologii roślin i upraw w północno-zachodnim Pacyfiku niż ja. Jeśli chodzi o odbudowę struktur, uzupełniamy się naszymi umiejętnościami.
Choć na początku było to przytłaczające, opieka nad różami Anne stała się przyjemnością. Poznawanie poszczególnych róż z biegiem czasu i obserwowanie ich rytmu w różnych porach roku jest niezwykle ekscytujące. Wciąż odkrywam róże, o których istnieniu nie wiedzieliśmy, ponieważ albo nie było ich na mapach Anne, albo z czasem zostały zagłuszone przez dziką konkurencję.
Jak wygląda ogród Anne? Czy planowane są jakieś dni robocze lub inne aktualizacje, o których ludzie powinni wiedzieć?
Róże mają się wspaniale. Nie doszło do zamierania pędów, jak w zeszłym roku, a większość róż, które uważałem za kruche, wypuszcza nowe pędy. Przyjaciele Anne byli pomocni w informowaniu nas o tym, jakie róże dała im z kolekcji, a wielu z nich zaoferowało sadzonki dla tych, których możemy potrzebować. Podzielili się informacjami i historiami oraz poświęcili swój czas na sprzątanie, przycinanie i identyfikację odmian.
Praca, którą zespół Floret wykonał w zeszłym roku w ramach przygotowań do uroczystości Anne’s Celebration of Life, nie tylko pomogła przygotować się do tego wydarzenia, ale nadal znacznie ułatwia utrzymanie tego obszaru.
W tym roku skupimy się na ogrodzie Old Garden Roses (OGR), gdzie będziemy kontynuować rozplątywanie gąszczu Gallica i odzyskiwanie róż i ścieżek, które nadały mu leśną atmosferę ogrodu.
Będziemy kontynuować przywracanie struktur stworzonych przez Maxa, z których wiele ma ponad trzydzieści lat i wymaga TLC. Mam nadzieję, że będziemy mieli pawilon w formalnym ogrodzie comukończony do jesieni. To może być trochę nierealne, ale jest na liście „do zrobienia” na 2023 rok.
Członkowie Heritage Roses Northwest odwiedzili na początku kwietnia, aby pomóc w przycinaniu róż i sprzątaniu posesji, a w lipcu odbędzie się impreza identyfikacyjna, a w sierpniu malowanie skał.
Otworzymy również część posiadłości, aby obejrzeć „Pleine De Grace” (na zdjęciu powyżej) i „Kiftsgate” (na zdjęciu poniżej), gdy zakwitną. Na wszystkie wydarzenia obowiązują zapisy, a liczba miejsc jest ograniczona.
Więcej informacji można znaleźć na stronie annesgardens.com.
Miejsce Anne jest jednym z najbardziej magicznych ogrodów, jakie kiedykolwiek odwiedziliśmy. To było nierealne widzieć róże aż na wysokich, wiecznie zielonych drzewach! Czy od czasu odejścia Anne dodałeś jakieś nowe rośliny do posiadłości?
Tak, dodaliśmy. Leonard Heller, który był przyjacielem Anne i sąsiadem, musiał zmniejszyć swoją wspaniałą kolekcję Spinosissima(Rosa pimpinellifolia) i jesteśmy w trakcie przenoszenia jego ulubionych roślin do tej posiadłości.
W marcu przenieśliśmy fenomenalną „Queen Mary” (hybryda spinossissima), „Stanwell Perpetual” (róża szkocka, najprawdopodobniej sadzonka wyhodowana przez pana Jamesa Lee w Hammersmith w Anglii przed 1839 r.) oraz „Holland Double White Altai” (dziki gatunek nieznanego holenderskiego pochodzenia).
W zeszłym roku przenieśliśmy kilka z nich, w tym „Prairie Magic” (na zdjęciu powyżej), wspaniałą różę o intensywnym łososiowym kolorze, której nie mogę się doczekać. Ma ten czynnik „ahhhh”, kiedy ją widzisz i pachnie niebiańsko. Nigdy nie została oficjalnie wydana jako odmiana, więc jest dość rzadka. Leonard ją uwielbia.
Mamy również jego cenną Rosa xanthina 'Allard’ (wyhodowaną przez Gastona Allarda z Francji przed 1900 rokiem). Obecnie przygotowujemy kolekcję róż Sericea i fińskich do przeprowadzki. Ciernie róż Sericea (na zdjęciu powyżej) są absolutnie oszałamiające niezależnie od pory roku. Moje pierwsze spojrzenie miało miejsce w środku zimy i byłem zahipnotyzowany. Dzięki koronkowym zielonym liściom i słodkim 4-płatkowym białym kwiatom jest to zdecydowanie wyjątkowa róża.
Moją małą winną przyjemnością jest jednak słodki groszek. Absolutnie zakochałam się w nich po uszy. Nasza przyjaciółka Rose Lee wygłosiła w zeszłym roku prezentację na ich temat w Soos Creek Botanical Gardens, a ja natychmiast zasadziłam nasiona groszku, które przywiozłam z Indiany. Rick zebrał nasiona pod koniec roku i zasadziliśmy je w lutym. Dobrze sobie tutaj radzą i o mój Boże… ten zapach. Podobnie jak róże pnące i pnące, nadają kolor, wspinając się po ogrodzeniu ogrodu warzywnego.
Jedną z największych atrakcji 2022 roku była możliwość zabrania naszego zespołu do Anne i spędzenia dnia na sprzątaniu ogrodu. Jeśli ludzie chcieliby odwiedzić ogród Anne w przyszłości, czy będzie taka możliwość?
Obecność waszego zespołu była również jednym z naszych najważniejszych wydarzeń. To był niesamowity dzień.
W tej chwili, ze względu na renowację, organizujemy tylko kilka wydarzeń, o których wspomniałem. Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli otwierać ogrody po wcześniejszym umówieniu. Tego właśnie chciała Anne, więc staramy się znaleźć na to sposób.
Jesteśmy otwarci na grupy, które są zainteresowane zorganizowaniem dnia wolontariatu, aby wesprzeć dziedzictwo Anne lub wykorzystać ogrody jako ogród demonstracyjny, aby podzielić się wiedzą ogrodniczą.
Dla tych, którzy nie mieszkają w hrabstwie Snohomish w stanie Waszyngton, prosimy o rozważenie wolontariatu w lokalnym ogrodzie.tage rose organization. Ludzie ci ciężko pracują, aby zachować rzadkie róże na cmentarzach oraz w publicznych i prywatnych ogrodach.
Anne często wspominała o dzieleniu się kwiatami i wiedzą. Jak myślisz, jakich rad chciałaby udzielić nam wszystkim w odniesieniu do tego, jak możemy żyć najlepiej jak potrafimy?
Pamiętam, jak Anne odnosiła się do swoich bukietów róż jako kapitału społecznego swojego męża Maxa. Miał charakter i kochał ludzi. Anne była bardziej powściągliwa i kochała Maxa.
Spędzała poranki na zbieraniu kwiatów, z których tworzyła piękne bukiety i wysyłała go, by rozdawał je ludziom obchodzącym urodziny, rocznice, a może komuś, kto po prostu potrzebował kwiatów.
Uwielbiał widzieć radość w oczach ludzi, a Anne uwielbiała słuchać jego opowieści o tym, jak porusza to ludzkie serca.
Jednym z możliwych działań drogich mojemu sercu, ponieważ tak bardzo pomogło Anne, jest znalezienie starszego przyjaciela, który uwielbia pracować w ogrodzie i pomagać mu w tym tak długo, jak to możliwe. Anne miała przyjaciół, którzy dbali o nią, zatrzymując się i pielęgnując róże wokół i blisko domu, te, które mogła zobaczyć przez okno. Przynosiło jej to wiele radości.
Ale kiedy dowiedziała się, że będę mógł przeprowadzić się do Waszyngtonu, aby jej pomóc, kupiła klęcznik ogrodowy, aby mogła pracować w ogrodzie razem ze mną. Była w stanie użyć go tylko dwa razy, ale te dwa razy na zawsze pozostaną w mojej pamięci, ponieważ znaczyły tak wiele dla niej… i dla mnie.
Istnieje wiele pięknych ogrodów z wyjątkowymi roślinami i historiami, które popadają w ruinę w wyniku starzenia się właściciela. Co za przygnębiający sposób, aby przypomnieć sobie o swoich ograniczeniach i śmiertelności. Zgłoś się na ochotnika do pomocy w ogrodzie, dając właścicielowi możliwość podzielenia się swoją wiedzą. Życie obojga będzie dzięki temu bogatsze.
Anne powiedziałaby, że aby żyć jak najlepiej, powinieneś dodawać piękno do wszystkiego, co robisz i dzielić się nim tak szeroko, jak to możliwe.
Teddie, bardzo dziękuję za tę wspaniałą aktualizację. Nie mogę się doczekać,aby wkrótce ponownie odwiedzić to miejsce.
Możesz dowiedzieć się więcej o Anne na jej stronie internetowej, gdzie jej rodzina zaczęła publikować posty na blogu, które napisała przed śmiercią. Założyli również stronę z darowiznami, jeśli chcesz pomóc w zachowaniu kolekcji róż Anne.
Jeśli historia Anne cię poruszyła, rozważ dodanie jednej z jej książek do swojej biblioteki. Dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na wysiłki rodziny w zakresie ochrony róż.
Róże Gallica autorstwa Anne Belovich
Róże pnące wielkokwiatowe autorstwa Anne Belovich
Mała księga róż Alba autorstwa Anne Belovich
Róże z mchu autorstwa Anne Belovich i Haralda Endersa
Ramblers i inne hybrydy gatunków róż autorstwa Anne Belovich
Podróż determinacji autorstwa Anne Belovich
Uwaga: jeśli Twój komentarz nie pojawi się od razu, poczekaj; mamy filtr antyspamowy, który wymaga od nas zatwierdzenia komentarzy przed ich opublikowaniem.
Floret wymienia tylko firmy i produkty, które kochamy, używamy i polecamy. Wszystkie wyrażone tutaj opinie są naszymi własnymi, a Floret nie oferuje treści sponsorowanych ani nie przyjmuje pieniędzy za recenzje redakcyjne. Jeśli kupisz coś, korzystając z linków detalicznych w tym poście, Floret może otrzymać niewielką prowizję. Dziękujemy za wsparcie!